Witam sie padnięta !!!
DO chrztu prawie wszystko gotowe

.Tylko przeżyc

.
Ogladam z M. na dvd jaki KAROLEK był MALEŃKI .To niesamowiete,że tak urósł,czasem płakać mi sie chce,że to tak szybko minęło !!!I ,że kiedyś powie''matka nie przytulaj sie ,bo to siara''

. Chciałabym,aby zawsze byli tacy mali a my tacy młodzi

.
Dziewczyny pas,brzuszki i masaż męża pomagają.Brzuszek sie lepszy robi

.
Wilsonka -tak jak EWA pisze ,bunt 2latka naprawde istnieje ,(MASAKRA).CZasem wysiadam

. CZĘSTO ZAMYKAM OCZY ABY SPOJŻEĆ NA ŚWIAT OCZKAMI MAŁEGO BUNTOWNIKA ,TO POMAGA!!! ALE CZASEM NAPRAWDE JEST CZŁOWIEK BEZBRONNY,A CIERPLIWOŚĆ WISI NA NITCE.
Choć KAROLEK nauczył mnie tej cierpliwości i teraz juz lepiej ,bo naprawde ze mnie choleryczka była !!!