kerna
http://www.lauraziobro.pl
No włąśnie mi też siętak wydaje. Przecież choćby patrząc na starszych. Wszyscy chowani byli na krowim i żyją. To ja chyba jednak zacznę spowrotem dawać wit.D
. Ostatnio znowu pewdiatra mi powiedział, żę teraz wyszła nowa wit.D w mniejszym stężeniu. Bo podobno te starej generacji osłabiają nerki...czy ciągnąć vigantol??? to jużw sumie gadka nie na temat, ale może jakaś szybka porada;-)
. Ostatnio znowu pewdiatra mi powiedział, żę teraz wyszła nowa wit.D w mniejszym stężeniu. Bo podobno te starej generacji osłabiają nerki...czy ciągnąć vigantol??? to jużw sumie gadka nie na temat, ale może jakaś szybka porada;-)
pierwszy raz słyszę o czymś takim.to nie za szybko???ja teraz podaje tran codziennie rano przed śniadaniem.wit.D kazali odstawić
i wzmacnia odporność.pozdrawiam
. Na mleku krowim wychowalam sie ja, moja mama, moi 2 bracia itd. To modyfikowane mleczko pija tylko moja mlodsza cora (bo starsza byla do ponad 2 lat na cycu).Wlasciwie to mlodszej corze daje mleczka tak pol na pol, krowie organiczne i modyfikowane. Ale skad mam wiedziec, ze to modyfikowane w przyszlosci nie "odbije" sie na jej zdrowiu? Przeciez to zazwyczaj mleko krowie, przetworzone na milion sposbow w w fabryce plus dodane witaminy, wszystko ingerencja czlowieka, nie natury...