Scully ja nie mam nikogo, z kim mogłabym się podzielić staranką :-( prócz was :-) kuzyn z dziewczyną (już żonką) zaliczyli "wpadkę" i niedawno urodziła. Jak się mnie spytała kiedy nasza kolej... :-( ja, że mamy jeszcze czas... :-( lipa po prostu! :-(
Ja równieeż jestem pozostawiona sama sobie, z tego co czytam jest to normalne. :-

-

-( Taka nasza natura.
Tak naprawdę moja siostra stara się o dziecko-już 5 miesiąc i wszystkim o tym zakomunikowała a ja jakoś nie mogę, wolę aby to przebiegało w spokojnej atmosferze bez zbędnych pytań,żałowania mnie i domysłów jakie to ja mam problemy.
Najbardziej bolą mnie pytania i docinki szwagra-który ma już trójkę dzieci i ciągle mnie wypytuje kiedy będzie wujkiem!!!



To jest dosyć "prosty" człowiek!
Oczywiście odpowiadam mu, że wszystko w swoim czasie zaciskam zęby i uśmiecham się prawie przez łzy!
Poza tym ten sam szwagier "dziwił" się, że jak to jest możlwe, że jego sąsiedzi nie mają jeszcze dzieci a są przecież w podobnym wieku!???. Po pewnym czasie okazało się, że leczą się już około 10.
W końcu udało im się mają już 2 córki :-):-):-). A ten mój szwgier dziwił się, że dziadek kupił im wózek za 2tys. A ja bym nawet gwiazdkę z nieba dała :-) co to jest wózek w porównaniu do tego ile się wycierpieli :-

-

-(
I tak to już z nami jest lepiej pisać o tym tutaj niż mówić o tym rodzinie...