Witam wieczorem, mieliśmy dziś wypadek samochodowy!!
Na szczęście nic nikomu się nie stało, baba nie zauważyła znaku i wjechała w nas, gdzie my jechaliśmy z pierwszeństwem. Przestraszyłam się, bo to już nie pierwszy nasz wypadek, na szczęście tu była mniejsza stłuczka, mąż wyszedł oglądnął samochód i mówi nic się nie stało!! Ja wystartowałam z samochodu i zaczęłam się wydzierać, Jak się nic nie stało!!!!! W końcu wezwaliśmy policję, bo szkody jest na około 900 zł!! Pojechałam później do domu, mąż został z policją i tą kobietą, która przyznała się, że nie patrzyła na znak, że ma od dwóch lat prawojazdy ale dopiero na wakacje odebrała i jeszcze mówi, do mojego M, że ma nerwową żonę!!!! Co za baba!!
Rozumiem każdemu może się zdażyć, ale jak chcieliśmy załatwić między sobą bez policji, to ona zaczęła wymyślać, że ona taniej załatwi i pomaluje samochód, wtedy mnie wkurzyła i w kóńcu zadzwoniliśmy na policję, dostała mandat i punkty, a my dostaniemy pieniądze z ubezpieczenia.
Dobrze, że Dawid się nie przestraszył, bo walnęło w tą zstronę z której siedział.
Dzień pełen wrażeń.