• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Wrzesień 2010...

Ja na sekundkę.
Młodzi śpią a ja zabieram się za sprzątanie salbutamolowego bałaganu- młody rano był bardzo pobudzony po tym syropie potem lekarz i tak sprzatanie zostało mi na noc:baffled:
Chciala bym się tak strasznie szybko już nie męczyć:tak::zawstydzona/y:
gosia no peknie:szok:. Ja tak nigdy nie miałam. Kurcze może jakiś nawilżacz powietrza albo chociaż szmatka mokra na kaloryfer i duuużo wody. Oby szybko przeszlo albo dermatolog coś poradził.
Dbranoc dziewczyny !
 
Ostatnia edycja:
reklama
A ja tak z innej beczki...
W niedziele byla imprezka Malenstwa no i oczywiscie my swoim zwyczajem wszystko na ostatnia chwile...
Goscie mieli na 13.00 wiec od rana wielkie przygotowywanie zarelka no i porzadki. Moja mamcia walczyla w kuchni krojac, a moj mezczyzna szorowal lazienke.Ja przygotowywalam cisto na bulki i takie mini-pizze i co chwile ze zgroza zerkalam na zegarek. A ze ciasto musialo wyrosnac wiec chcialam powiesic serpentynki ktore mama przytachala ze soba.
No to biore ja ci ta wielka tube z napisem serpentynki (taka duza to fajnie, bo ich powinno byc sporo), ciagne za wieczko a tu... jak nie huknie i cala zawartosc wystrzelila!!!Zawalu mozna bylo dostac. Nie bede pisac co pomyslalam patrzac na ten caly syf na podlodze...Ale ogladam tak ta tube a tam napisane owszem konfetti ale WYRZUTNIA!Mama nie doczytala i mi tez do glowy nie przyszlo, ze to nie takie zwykle serpentynki.
Takie gadzety to tylko dla ludzi o silnych nerwach!
 
gosia szok! A pijesz dużo wody?? bo mnie początkowo tak suszyło, ze piłam litrami a mimo to język jak pustynia:eek: teraz już jest spokojniej. ale dla mnie to było wykańczające...może na początku ciąży jest jakieś mega zapotrzebowanie na wodę.....
 
heyka laseczki


troche "hormonalnie" sie tutaj zrobilo:-p:-Dprzejdzie pewnie za 2-3tyg:tak:
wszystkie beda w zarabistych nastrojach, mina mdlosci i mulonko:-p:-p

ja dzis w miare normalnie zjadlam, spalam w poludnie prawie 3 godz:happy2:
dzwonilam do swojej przychodni, upewnic sie co do godz wizyty w srode a jakas lala do mnie w recepcji,ze skoro wizyta jest na 19 to juz nie bedzie czasu na usg...:baffled:

przepraszam ale to chyba gino decyduje czy robi usg czy nie :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:a nie pani z recepcji:sorry2:
troche sie wkurzylam bo boje sie czy aby nie zrobia tego usg na "odwal":baffled:

najwyzej jak mi sie nie spodoba to wroce do swojego starego G,do ktorego sa kolejki traginczeje, raz zostalam przyjeta o 22 30 za mna byly jescze 2 laski a Gino po dyzurze w szpitalu:cool::szok::szok:ledwo mowil ze zmeczenia

dobrze, ze trafil dowcipnie usg tam gdzie trzeba, bo po tylu godz to roznie bywa:-D


Zupelnie jakbym o swoim czytala...
Tez rano w szpitalu a od 16, nie raz do polnocy przyjmuje u siebie


JoJoB
No to pieknie poprostu... Az brak mi slow
 
Ostatnia edycja:
jojob to miałaś sylwestra:-D:-D:-D
A ja dziś mądra wzięłam małego na spacer w wózku. Pommyślałam, że nie będę tachać go przez odśnieżone ulice w sankach....i tu surprajs....po chodnikach wydeptane ścieżki na "jedną nogę" a dodatkowo każdy zjazd z chodnika przed wjazdem zawalony stertą śniegu:wściekła/y: szłam ulicą, z sercem w gardle...a do tego zmachałam się za wszsytkie czasy....zima zaskoczyła służby miejskie...w końcu dopiero luty:baffled:
 
o cholera...smaruj sie oliwka najlepiej,ale skoro az platy skory odpadaja to dermatolog konieczny,moze to wina suchegopowietrza w mieszkaniu,potem wychodzisz na mroz,znowu do mieszkania i skora zalatwiona:no:
ja tez mam mega sucha skore,ale to zimno tak wplywa, najgorzej ze skora glowy:baffled:

smaruję się oliwką na zmianę z balsamem, piję dużo wody ale co rano to samo:-(
Rzadko wychodzę teraz z domu, dom często wietrzę a od 2 dni nawet kaloryferów nie odkręcam a i tak ciepło i duszno. Ale są rury na które nie mam wpływu. Okres grzewczy ponoć najgorszy dla skóry i może rzeczywiście to przez to.
 
Haszi, Kerna ja pije wodę litrami. minimum 2 litry dziennie. Też mi się cały czas chce pić, nie mogę zaspokoić pragnienia. Do tego jeszcze dużo owoców i warzyw. Wszystko mnie swędzi i dziwne uczucie jakby mi skóra pękała. Sama nie wiem co mam z tym zrobić. Robiłam wczoraj peeling i maseczkę nawilżającą na całe ciało i do rana było ok. Ale mam strasznie wrażliwą skórę więc takie zabiegi to raczej preparatami od dermatologa. Najlepiej było jak sobie obłożyłam kilka miejsc (tych najgorszych) startą marchewką z balsamem. Kiedyś cały czas tak robiłam i miałam super skórę aż inni się pytali co takiego robię.
 
Podobno w te pierwsze 3 mies. to organizm zuzywa najwiecej energii, dlatego niektore chudna i moga sie przytrafic rozne inne cuda. Warto sprawdzic u dermatologa ale miejmy nadzieje, ze to minie w drugim trymestrze.
A poruszanie sie zima wozkiem to masakra. Ja zawsze ze spaceru to czerwona i mokra wracam.
A sylwester to pewnie wedlug chinskiego teraz :-):-):-)
Dobrze, ze Malenstwo spalo w pokoiku bo przypuszczam, ze nie bylaby tym zachwycona.
 
A może wy znacie jakieś dobre domowe sposoby na nawilżenie skóry. Nie wiem kiedy będę miała wizytę a do tego czasu coś jednak muszę z tym zrobić żeby nie było gorzej. Ja oglądałam na programie Da Vinci że najlepsza jest kawa wcierana w skórę, owinięta folią. Ale nie wiem czy w ciąży tak można, jednak kofeina się wchłania. No i spala się tkanka tłuszczowa a ja jestem tak chuda że to raczej nie dla mnie.
 
reklama
A ta żurawinę to można w ciąży? Bo ja gdzieś czytałam że żurawina nie wskazana :-( A takie lekkie nasiadówki to robię ale w pracy to jest nieprzyjemne a nasiadówki nie mam jak zrobic :-( Zapytam w aptece czy można żurawinę i kupię sobie herbatkę. A żeby się nie powtarzało?? To chyba faktycznie tylko jeszcze cieplej się ubierac ale to już w ogóle będę wyglądała jak baloooon :szok:
ja w pierwszej ciąży na bakterie w moczu dostałam zalecenie picia soku z żurawiny i pomogło- mój lekarz jest bardzo ostrożny w ciąży i dlatego nie zaczął od leków, tylko od soku- pomogło-choć mi nie smakował, po miesiącu było ok;-);-);-)
ja dziś padam i mam mdłości jak stąd do kosmosu. Rano robiłam badanie progesteronu, po południu kontrola pediatryczna J- i..jest wszystko ok:-D:-D:-D:-D:-Djutro ostatnia dawka antybiotyku i od środy możemy nawet na spacerki, jeśli znośnie będzie wychodzić-ufffffff....bo to nie w moim stylu siedzenie w chacie;-)
mykam spać, życzę słódkich snów wszystkim
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry