reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

reklama
hej dziewczyny!:-)
czytam od rana w miare na biezaco.... ale cos brak weny na pisanie...
Ja tez nie mialam jeszcze glukozy (jestem w 23 tyg, przdetem gin mowil, ze to wlasnie po 23 tyg....) mam w sobote wizyte u gina, mysle, ze wyznaczy mi termin na to badanie...
Co do dziasel - ja tez zauwazylam, ze krwawia, co prawda nie podczas szczotkowania, ale przy nitkowaniu...... podobno to normalne....
Pozdrowionka!
 
ja tez jestem zdania, ze wątek "Na sygnale" to wątek awaryjny, najwazniejsze sa w nim nasze relacje np. z wizyty w szpitalu itp. lub treść smsa, który ktoś przekazuje. komentowanie robi tam bałagan.

Moje dziąsła tez krwawią, niestety ;(

scholastyka, nie martw sie tym, że musisz pracowac tak długo, jeśli dobrze sie czujesz i nic sie złego nie dzieje z dzidzusiem to pracuj, bedziesz w lepszej formie fizycznej i bedziesz miec więcej siły przy porodzie, bo trzeba przyznac, że siedzenie w domu nie sprzyja aktywności fizycznej. Ja w pierwszej ciązy pracowałam do konca 8 miesiąca, byłam rozruszana i poród poszedł mi całkiem sprawnie mimo, że trwał bardzo dlugo, ale fizycznie dawalam nieźle radę :)

Dziewczyny padam na twarz, byliśmy dzisiaj od 10.00 do 16.00 z Błażejem na spacerze w parku na placu zabaw itp. Dziecko zmęczone śpi, a matka na BB :)

A co do glukozy ja w pierwszej ciązy mialam robioną tylko na czczo, bez obciazenie, a w tej ciazy do tej pory znów tylko na czczo, ale jutro śmigam na 50g, a za miesiac na 75g. Z Waszych opisów wynika, że to znikoma przyjemnośc, więc juz sie nastawiam psychicznie, tym bardziej, ze u mnie sprowokowanie odruchu wymiotnego to moment, strach sie bać ;D
 
Ja dzisiaj padam ...miałam wizytę u gina na 8.15 -weszłam po 2 godzinach ponad! Ciagle ktoś : a to po zabiegu , a to poza kolejką bo chory itp, na to jeszcze przed samym moim wejściem był nagły wypadek i babeczkę wwozili do gina po jakimś zabiegu i dostała krwotoku tam...jak weszłam , to gin widac było, że ma dość na dziś.
Moja wizyta na to wszystko trwała może z 10 minut, bo mały się ułożył dupskiem do nas i nic nie chciał pokazać....ehh , ale 130 zł nie moje grrrr

Głowa mnie boli i jestem nie do życia jakaś taka...
 
Ja tez nie miałam jeszcze glukozy, ale niebawem się wybieram. Miałam kiedys to badanie tylko że chyba 50 a teraz będzie 75 i wcale mnie nie wzruszylo wypicie tego. Jedynie dostałam jakiegoś niezwykłego powera po tym...:-), ale może to zbieg okoliczności...
Mi tez krwawią dziąsła przy myciu zębow i to dośc mocno. Ostatnio jak byłam u dentystki to mówiła że martwią ją moje dziąsła i pytała czy nie mam anemii i czy biore witaminy. Ale nic mi na to nie poradzila..
kota-behemota, ja mam czasem mdłości jak jestem glodna, ale czy to normalne to nie wiem:-). Pierwszy trymestry miałam cały czas mdłości itd...więc lekkich niedyspozycji ze strony układu pokarmowego teraz nawet nie zauważam. :-)
 
Izi, ja również nie miałam jeszcze glukozy (podobnie jak kilka dziewczyn), z tym że na ostatniej wizycie lekarz mi ją zlecił i idę już w poniedziałek.

Jeśli chodzi o pierwszy test itd. to juz kiedyś pisałam, że mi się przyśniło, że jestem w ciąży. Nie od razu zrobiłam test, a jak zrobiłam to nie od razu poszłam do lekarza (mój akurat jest mocno oblegany i musiałam czekać 2 tygodnie). Wyrobiłam się jednak do 7-go tygodnia, więc o kwestię becikowego jestem spokojna.
Moim zdaniem Ty, Mirabelko, również powinnaś być spokojna, ponieważ byłaś na wizycie lekarskiej w wymaganym okresie od poczęcia. A że lekarz był jakimś niedoukiem, to jego problem. Niech się teraz zrehabilituje i napisze na papierku co trzeba ;)
 
Ostatnia edycja:
Mła o to Ty tej jeszcze nie bylas to sporo Was troche na ta gluko...j myslalam ze tylko ja zostalam!!!!
Powodzenia:p:p

agapa super z tymi probkami:):)
asienka dzieki z alink:):)


a ja juz mam w sypialni cyfre juhhhhuuuuuu:)ide polezec:)
paaaaaaaaaaaaaaaa
 
Wpadam tak na chwilke zeby zyczyc wam spokojnej nocy.
Wczorajsza noc spalam tylko 4 godz przez zatkany nos:wściekła/y:dzis nie lepiej jak jutro bedzie to samo to jade do lekarza , słyszalam ze przeziebienie w zawansowanej ciazy nie jest tak bardzo niebezpieczne ,jak w poczatkowej fazie...no zobaczymy jutro.
Izi85 i Mła- ja mam jeszcze glukoze za 2 tyg, i ponowne badanie na tOXO:sorry:
Krwawienie dziasel mam od 2 tyg najgorzej to przednie:szok:
Agapa- próbki zamówione dzieki
Kotka- ja ogólnie nie mialam mdłosci , ale od pewnego czasu tez mam a jak rano nie zjem szybko sniadania to masakra:wściekła/y:
Klade sie dziewczynki bo ledwo co zyje ......:-(
Milej nocki
 
ale się nastukałam i wszystko mi zniknęło....jednak komputer mnie nie lubi;(
Pisałam o niezliczonej ilośći testów, które zrobiłam i o tym ,że staraliśmy się o dzidziusia od roku. Za namową siostry udałam się do kliniki i poddałam się szczgółowym badaniom.Niestety, ku mojemu przerażeniu okazało się,że jest już za późno.
o ile wcześniej można się było jeszcze łudzić, o tyle teraz miałam namacalne dowody w postaci wyników badań.Porażka...Więć, kiedy po raz kolejny okres spóźniał mi się ok 90 dni nikt nie widział w tym nic niezwykłego.
naprawdę kiedyś napiszę jakąś książkę o swoich doświadczeniach ze służbą zdrowia.
Dodam ,że będąc już na 100% w ciąży test wyszedł negatywnie.

No to powiem Ci, że niezła historia :)

Wyżalę się Wam.Moja biedna siostrzenica jechała na rolkach. Nie nosiła ochraniaczy nadgarstkowych bo jej było niewygodnie chociaż za każdym razem jej rodzice mówili... no i biedactwo jechała dziś wieczorem z jakiejś lekkiej górki i nie wyhamowała. Wywróciła się do przodu właśnie na rękę i jeszcze sobie ukruszyła zęba- jedynkę i rozwaliła wargę. Wyglądało to tragicznie. Cała zakrwawiona. Ta ręka nie wyglądała najlepiej. Tak jakby widoczne było to przesunięcie złamanej kości, bo taka lekko wygięta była. Pojechali do szpitala. No i jeszcze ich nie ma z powrotem. Zdaje się, że zostawią ją na noc. A jeszcze rodzeństwo - siostra i brat 4 lata też się rozpłakali. A ta biedna (już siedziała w aucie gotowa do wyjazdu), żeby młodszy brat nie płakał to jak umiała (zapłakana, zapuchnięta) się uśmiechnęła i pokazała kciuk w górę, że ok i że jej już nie boli. Rozczulili mnie wszyscy na raz. Ech do Anioła Stróża teraz trzeba gadać, zeby z małą działał.
Skwitowałam to do mojego Eryka, że nam sie teraz też zacznie zamartwianie o dzieci i takie wydarzenia... Oby ich było jak najmniej...
 
reklama
Mitest ciązowy wyszedł od razu pozytywny w 26dc. Najlepsze było to, że wysłałam męża do apteki po ten czulszy test i on jest w takiej dziwnej obudowie, że przez szybkę czasem nic nie widac , bo cień pada. Patrzymy na ten test i nic, myśleliśmy że negatywny, ale mnie coś podkusiło i go rozłożyłam na części pierwsze, a tam druga rózowa kreseczka majaczy jak przez mgłę. Mąż się upierał że to jakis dodatkowy pasek testowy:-), bo powinno byc widać przez szybkę jakby wyszedł pozytywny, więc dałam sobie spokój, ale następnego dnia kupił test o normalnej czułości i wyszła gruba druga kreska. Polecieliśmy do gina, a ten sie po pierwsze uśmiał że tak szybko test zrobiłam, patrzy na usg i mowi ze nie widzi żadnej ciąży i czy ja mam zaufanie do tego testu...Pomyślałam sobie że to jakis kretyn chyba bo jak on chce widziec ciąże w 27dc na usg, no ale on chyba nie wierzyl że w czwartym cyklu po poronieniu można za pierwszym razem staranek zajść tak po prostu w ciążę...Następnego dnia zrobiłam test z krwi i ginowi trochę szczęka opadła...

rojku, dzielna ta Twoja siostrzenica:-). Ale takie wypadki bywają naprawdę niebezpieczne, z byle glupoty moga powstać problemy ze zdrowiem na całe życie. Znam dzieciaka który przewrócil się, uderzył w głowę, niby tylko wstrząs mózgu, ale po jakims czasie zaczął tracić przytomność i okazalo sie że ma padaczkę pourazową...Mam nadzieję że Twojej siostrzenicy nic poważnego się nie stało, biedulka.
 
Ostatnia edycja:
Do góry