reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2011

wlasnie wrocilismy z usg bioderek, wszystko w najlepszym porzadku :)

my zaczelismy werandowac jak maly skonczyl 2 tygodnie. w sumie to byly 3 dni werandowania i poszlismy na spacer. wkurzalo mnie ta cala szopka z ubieraniem, kremowaniem, a pozniej wystawianiem do okna, czy na balkon i po 15 min rozbieranie, jak juz sie tyle meczylismy to lepiej pospacerowac :))

dzis Kuba przespal BEZ PŁACZU od 23.30 do 3.30 i (uwaga!) do 8.30 :)) choc o 7 na spiaco pociagnal kilka minut z obu cyckowm bo mialam masakre, zalalam lozko haha i troszke go zbudzilam, zeby mi pomogl z ta powodza :)
 
reklama
Mła - jak byłam wczoraj (mam nadzieję raz ostatni) w poradni laktacyjnej, to położna się mnie pyta: a na spacery chodzicie?? no to ja, że nie... a ona to na co czekamy, żeby zacząć te 15minutowe. Że teraz się zaleca hartowanie maluszków, jak jest powyżej 0st w tej porze roku, to z 2tyg dzidzią można wyjść, a latem można już z tygodniowym dzieckiem (takie słowa usłyszałam). Więc poszliśmy dziś na 15 minut :)
 
Mła, dagne ja bylam pierwszy raz na spacerze wczoraj, dziś tez zaliczyliśmy wyprawę na działkę zobaczyć jak mój mąż obciął drzewka.
Moja polożna zaleciła nam pierwszy spacer między 7-10 dniem,, ufam jej bardzo bo przy Kamilku też już się sprawdziła. Więc korzystamy z pogody i odbyliśmy już 2 spacery z bratem i babcią:) a mala ma dopiero niespełna 2 tyg.
 
Mnie położna pozwoliła wyjść na spacerek z małym jak miał tydzień!! Ja dzisiaj po wizycie u lekarza z małym zrobiłam sobie 15-to minutowy spacerek:tak: Pogoda nam sprzyja, więc chyba nie warto trzymać te nasze dzieciaczki w domu ;-)
 
A powiedzcie mi czemu nie mozna na dluzej niz 15 minut?


He he zaczyna się od 15 minut a każdy kolejny przedłuża sie o kolejne 15 min, aby dziecko nie doznało szoku i się przyzwyczaiło.
Ja tego nie przestrzegałam.
Nie miałam werandowania, tylko od razu poszłam na min 30 min, a potem na godz, a przed spacerem wcześniej do samochodu i do sklepu jeździliśmy - to było moje werandowanie.
 
Cześć kochane..
Oj, troszkę mnie nie było..cierpię na CBC:-:)zawstydzona/y::-( (czyt.chroniczny brak czasu).
Nie wiem, co mi tyle czasu ostatnio zabiera..maskara.
W poniedziałek byłam z Martusią na USG bioderek i okazało się, że muszę na noc małej wsadzać pieluchę tetrową między nóżki, bo ma coś tam z lewym udkiem..ale te pieluchowanie ma pomóc. I za dwa miesiące na kontrolę. Dzisiaj byłam na szczepieniu. Marta waży już 5100g, mały pączuś z niej (ale jak poczytałam posty, to widzę, że więcej takich pączusiów mamy;-)). Moja rośnie niesamowicie, bo niestety moje mleczko jej nie wystarcza i muszę ją dokarmiać MM (używamy NAN)..a na szczepieniu biedna się rozryczała, że szok. Szczepiłam ją 5w1..nawet cyca nie chciała na pocieszenie:-(..aaa, a wczoraj byłam na kontrolnej wizycie u ginekolog - wszystko oki, szyjka zamknięta, macica obkurczona, jajniczki małe..:-)Ginka mi tekst, że za 3 lata życzy nam syna:-)..ojoj:-D
Pierwszy spacer - myśmy nasz pierwszy spacer mieli z założenia pół godzinki, a wyszło 40 ;-)minut..Mała spała potem jak marzenie..

Acha, Kota pytałaś o te spanie..u nas niestety nadal Marta śpi mi "śmiesznie" w nocy, tzn. budzi się co 1,5 lub co 2 godziny..

ps. Jestem pełna podziwu dla mamuś mających więcej niż dwójkę dzieci!!!!:tak::-)
 
Czytam was ale mam dzisiaj jakiś dołek psychiczny, mały pół dnia nie spał, Mel się nie słucha a mi się chce płakać i sama nie wiem z jakiego powodu. ACH.
 
reklama
Dorota - rozumiem Cię. Ja też mam takie chwile, że płaczę z byle czego. Raz, że Mała nie łapie cycka, raz że łapie i muszę wstawać w nocy co godzinę, więc jak wiatr zawieje. Raz, że źle wyglądam, a potem znowu, że wcale nie tak źle i też płaczę ... to chyba hormony.

A ja dziś, przed chwilą podałam Kalince herbatkę rumiankową z hippa... kazałam jechać mężowi bo nią, bo już nie wiedziałam co robić. Tak jej ciężko było zrobić kupkę i robiła na 4 razy... ale musiała być na rękach i bujana, to mniej ją brzuszek bolał... na prawdę tak to jeszcze kupki nie robiła... i wyszła taka, że nawet na plecach się znalazła. Całe szczęście kolor i konsystencja ok, więc to było jakieś paskudne zaparcie.
Zobaczymy jak zareaguje na tę herbatkę. Można od 1 tygodnia życia, więc zrobiłam.
 
Do góry