Co do prania ciuszków, to ja nowe zawsze piorę i nie tylko Zosi, ale i każde inne. Ciuszki Zosi, pościel i kocyki piorę w pralce w proszku Dzidziuś i płukam nadal 2 razy.. Do welurkowych rzeczy, typu kocyk, czapka, albo "myziate" pajacyki piorę ręcznie w balsamie Dzidziuś. Kupki zamaczam od razu, ale w proszku dla dorosłych, potem dobrze płukam i idą do prania z "dzieciowymi" ciuszkami.
Dzidziuś pierze b.dobrze, ale zapach ich płynu mi nie pasuje. Wiem, że na płynach do płukania dla dzieci piszą, że od 3 lat, ale chciała bym, żeby ciuszki Zosi miały jakiś zapaszek lekki. Bo teraz są takie jałowe.
Płukacie w jakiś płynach?
Napiszcie może, jakich proszków i płynów używacie i ile kosztują? Mi sie zapasy Dzidziusia już kończą i chciałabym zmienić na jakiś fajny i ładnie pachnący.
P.S. Zosia usnęła właśnie w huśtawce

Jestem w szoku, że moje dziecko śpi w dzień. Może po ostatnich 3 cięzkich dniach, coś się jej unormowało. Ale warunki sobie wybrała do spania: buja się w moim pokoju graciarni z włączonym TV, światło duże jest zaświecone a ja klikam na laptopku:-) Widać ma dziś dobry dzień. Łojjjjjjjjj zmykam do piwnicy, bo coś w piecu stuka... niestety jestem dziś sama z Zosią i muszę palić w centralnym... Grrrrr jak ja tego nie lubię.