Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
zgadzam sie ze im wiecej tym lepiejbez skrajnosci rzecz jasna. Ja mam 2 rodzenstwa, jestem najstarsza a moj najmlodszy brat ma dopiero 13 lat. J za to ma 7 rodzenstwa i jest najmlodszy a jego najstarsza siostra jest tylko rok mlodsza od mojej mamy
![]()
. Pomieszanie pokoleniowe u nas, ale przez to chyba ciekawiej ;-)
ani nie wiem czemu ja zrobilam problem o otwarty sloik
. A moj J gada "ja wiem ze jestes w ciazy ale juz przesadzasz"
natomiast dla mnie w danym momencie to sprawa zycia i smierci 
Moze sie zglosimy do programu i wygramy troszke pieniedzy? 
Wiam
MatkaEwy ja was codziennie podczytuje, ale jakos brak czasu na czytanie... Do tego mam problemy w domu... z mama poklocilam sie tak ze az rece do mnie wyciagnela (poszlo o glupi sweter ktory od niej pozyczylam i jeszcze nie oddalam), do tego ciche dni z mezem bo mu nie pozwolilam macac pierslijakies to wszystko jest nienormalne... Jeszcze ta pogoda mnie przybija.
Co rodzicow to moi sie ciesza bo to ich pierwszy wnuk bedzie : tesciowa tez zadowolona chociaz ma juz 3 i jedno jeszcze urodzi sie w grudniu
Gratuluje udanych wizyt i trzymam kciuki za kolejne!
Sandy (*)
Powiem Ci, że dopiero niedawno to doceniłam. Nasze kłótnie wyglądały tak, że ja krzycze a on do mnie ze spokojem, opanowaniem. Już wolałam żeby też pokrzyczał a on załatwiał mnie spokojem. Nawet z nim pokłócić się nie można
Paulunia nawet nie wiesz jak zazdroszcze ci spokojnego mezczyzny. Moj jest klebkiem nerwow, i sie niestety nawzajem nakrecamy zamiast tonowac. Ehh chcialabym byc spokojna ale to jest momentami silniejsze, mam takiego nerwa ze samo ze mnie wychodzi...
Teraz staram się być spokojna choć nie zawsze wychodzi ale mąż ma na mnie sposób jak widaćAle wiesz dobrze, że trochę racji miał. No niestety musimy teraz jak najmniej się denerwować co by szczęśliwie donosić nasze maleństwa. Mnie tez serce boli czytając, że kolejna kobieta straciła swoje dziecko ale to, że ja sie martwie, płacze nic nie zmieni a może zaszkodzić mojemu dzieckuMoże Was pocieszę, ale też się wczoraj pokłóciłam z moim M. - ostoją spokoju.
Przeczytałam wiadomość od Sandy i zaczęłam płakać. Tak po prostu, z żalu, z tego, że potencjalnie każdą z nas to może spotkać. Ostatnio przeżyłam to samo i wiem co ona czuje...
Wchodzi mój M. i pyta czemu płaczę - no to mu odpowiadam. A on na mnie "Taaak, tylko siedzisz w tym necie i się dołujesz, nie wiem po co to czytasz. Masz czytać o samych szczęśliwych rzeczach, żeby Cię nastrajały, a nie się dołować, martwić i płakać."
Chciał mi laptopa zabrać, a ja myślałam, że go uduszę
Bałwanek jak nic..... Ale ładnie widać główke brzuszek nozki i raczki 