ja w poprzedniej ciąży absolutnie się zdecydować nie moglam...podobalo mi się tylko jedno imię- dla chłopca- Wawrzyniec- reszta nie wchodzila w rachube....no ale okazalo się pewnego razu na USG ze Wawrzyniec nie ma siusiaka wiec...trzeba bylo zmienic....i zaczely sie schody..........przelecialam kalendarz od przodu do tylu i spowrotem i nic...znalazlam razu jednego imie Laila- a ze uwielbiam pisoenke Erica Claptona pod tym samym tytulem - mowie bedzie Laila....no ale...jak sie dowiedzili wszyscy o moim pomysle- to zostalam zbombardowana- co to za imie?, skad ty je wzielas? laila dilajala- beda sie smiac, to juz nie ma normalnych imion...i kuwa zrobilo mi sie przykro- bo mi sie podobalo no...wiec zaczelam szukac dalej...i znalazlam Oliwie- jakze bylam pewna ze to bardzo oryginalne imie- do czasu kiedy mloda sie nie urdozila

w 2003 w poslce byl wysyp Oliwek- jak mam byc szczera- troche mi to przeszkadzalo- podoba mi sie to imie- ale ta popularnosc mnie dobijala (sama mam rzadkie imie i takie lubie) no ale nie myslcie sobie Laile tez przeforsowalam -na drugie

Teraz nie ma problemu - w niemczech Oliwia to imie raczej niespotykane- w calje szkole jest tylko moja

wiec sie ciesze

i uwazam ze to jedno z najbardziej kobiecych imion

dziweczne i melodyjne
a teraz....znowu to samo....mam tylko pomysl na chlopiece imie

i znowu wszyscy sie krzywia łacznie z córka i mezem...ale jesli sie upre to juz nieodpuszcze - lubie takie trszke retro imiona- ale zalezy mi na tzw. miedzynarodowosci- zebybylo takie same w Polsce jak i tu gdzie mieszkamy- zakochalam sie czas jakis temu w Leopoldzie i nic mnie nie interesuja poki co dziwne miny dookola
a dziewczynka...o matko tutaj juz mam problem...lubię Laure (ale tutaj popularna) podobaja mi sie imiona takie jak Rita, Greta- takie trwadsze..ale i miękkie jak Ofelia, Felicja....no i lubie tez takie krotkie- ale tu tez popularne- Lea , Mia, Lotta....