Ginka ma trochę racji... U mnie winowajcą są przekąski. Ciasteczka, pączusie, chipsy... W jakiejś mierze też slodzony rooibos (2,3 łyżeczki na szklanke, 4-5 szklanek dziennie), na szczęście slodzonych napojów nie pijam. Startowałam z wagą 58,5 a dzisiaj jest prawie 70.
Nigdy nie miałam...