Dziękuję Wam za te słowa wsparcia. Myślałam, że zostanę obrzucona błotem, że wymyślam.
Jestem typem, który się nie poddaje ale gdy coś mnie chwyci to trochę trwa nim podejmę walkę. Nie czuję motywacji od bliskich tylko to dziecko sprawia, że rano wstaje.
Liczę, że tak jak piszecie blizna...