Zależy mi ( jak narazie) na podaniu na noc smoka. Zrobiłam to raz po 4 godzinach noszenia, tulenia, przystawiania do piersi, masowania brzuszka i jak ręką odjął synuś zasnął. Następna noc znowu płacz, ale boje się dać smoka , ale męczy się i on i my. W ciągu dnia jak ma napad płaczu to się...