Córkę urodziłam mając 21 lat i 10 m-cy, teraz mam 28 lat i 4 m-ce czekam na narodziny mojego synka Aleksandra.
Po sobie widzę, że łatwiej jest rodzić przed 25, chodzi mi o psychikę kobiety, mniej się stresuje sytuacją, bo potem jest duzo więcej obaw.
A najtrudniejsze jest świadome macieżyństwo...