Gratulacje! Ja też nie zdążyłam nawet na piłkę wskoczyć, ani do wanny bo u mnie wszystko expresowo 😉
Podpisuję się pod Twoim słowami, kochane jesteśmy niesamowite, silne, za tym ciężkim bólem jest nagroda. A kiedy położą na piersi maleństwo, ciepłe, płaczące to świat się zatrzymuje, nic nie...