Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ostatecznie na IP nie pojechałam, jestem dobrej myśli. To jakieś 2 mam krwi raz i nic więcej. Dziś już lepsze samopoczucie.
Ja już na L4. I raczej do końca już nie wrócę.
Ja dziś mam ciężki dzień. Synek przyniósł rota z przedszkola. Źle znosi i jeszcze wszystkich zaraził. Ja dziś ledwo żyje. Do tego rano po siku miałam mały ślad krwi że śluzem na papierze , najpierw spanikowałam, już miałam jechać na IP, ale stwierdziłam że będę obserwować i więcej nie było. Nie...
Ja też z małej miejscowości pod Krakowem. Jak poszłam zapłacić za pierwszą wizytę, USG i cytologia i mi powiedzieli 650 to myślałam że padnę. Za drugą bez cytologii wyszło 530. Poszaleli. Ale nie chcę iść nigdzie indziej bo to sprawdzony lekarz
Ja w pierwszej ciąży miałam cukrzycę, czuje że w tej będzie podobnie. Ale samo badanie mnie przeraża, zawsze się po nim czuje fatalnie, wymiotuje, nie mogę wytrwać tych dwóch godzin.
Ja po wizycie w czwartek. Wszystko w porządku, maluch rośnie, ma już 2 cm. Termin z USG na 20 maja ( z miesiączki na 19, za to na ostatnim USG było na 15 i to mnie zmartwiło że przyhamował z wzrostem). Następna wizyta 7 listopada. Mam już porobić wszystkie badania i krzywą niestety.
Nie wiem jak wygląda prywatne forum bo jestem nowa ,ale jestem za.
Ja w czwartek kolejna wizyta. W pracy już powiedziałam o ciąży chociaż to takie początki, ale od piątku idę na L4 już.
Jestem po wizycie. Wg miesiączki termin na 19.05, wg USG na 15.09. Mam już umawiać prenatalne. Dzidziuś ma 8.8 mam. Serduszko bije. Na ten moment wszystko ok.
U mnie z objawów to takie osłabienie (ale w sumie jestem przeziębiona więc może to od tego), no i właśnie mdłości. Siedzę w pracy i nie wiem co mam ze sobą robić. Do tego jestem jakaś mega rozkojarzona.
Ja dzisiaj prawdopodobnie 6+2. Ani raz nie zrobiłam bety w tej ciąży. W mojej pierwszej robiłam kilka, ładnie przyrastało a niestety okazało się, że pęcherzyk był pusty. Do tego sama nie poroniłam tylko musiałam mieć zabieg. Tak że stwierdziłam ,że tym razem czekam na wizyte i usg. Z objawów mam...
Ja również czekam na termin do pani ginekolog która mi prowadziła poprzednią ciążę. Nie wyobrażam sobie że mogłabym iść do kogoś innego. I to prywatnie, a terminy na listopad. Ale obiecali mi że mnie wcisną na pierwszą wizytę i dadzą znać, więc czekam.
Hej dziewczyny. Witam się nieśmiało. Termin porodu 19.05. Na teście dwie kreski, bety nie robiłam , wizyta na początku października. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.