reklama

Majowe mamy 2025

reklama
Ja dziś mam ciężki dzień. Synek przyniósł rota z przedszkola. Źle znosi i jeszcze wszystkich zaraził. Ja dziś ledwo żyje. Do tego rano po siku miałam mały ślad krwi że śluzem na papierze , najpierw spanikowałam, już miałam jechać na IP, ale stwierdziłam że będę obserwować i więcej nie było. Nie wiem czy dobrze robię bo wizyta dopiero 7 listopada, ale nie chcę się nakręcać że coś się dzieje.
 
Ja dziś mam ciężki dzień. Synek przyniósł rota z przedszkola. Źle znosi i jeszcze wszystkich zaraził. Ja dziś ledwo żyje. Do tego rano po siku miałam mały ślad krwi że śluzem na papierze , najpierw spanikowałam, już miałam jechać na IP, ale stwierdziłam że będę obserwować i więcej nie było. Nie wiem czy dobrze robię bo wizyta dopiero 7 listopada, ale nie chcę się nakręcać że coś się dzieje.
Na tym etapie na IP nic nie zrobią, bo leczenie skuteczność leczenia plamień jest porównywalna do placebo. Możesz za to sprzedać jakiejś dziewczynie w ciąży rota :(
Jak się bardzo stresujesz, to może po prostu przyspiesz wizytę?
 
Ja dziś też śluz podbarwiony brązowym plamieniem 🥺 wzięłam duphaston 3* i magnez i nie wiem... Na IP nie pojadę bo i tak nic nie zrobią a mogą położyć... Już chyba wychodzę z założenia że i tak nie będą wstanie nic więcej zrobić niż ja zrobiłam...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry