Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ponieważ cc na zimno to większy stres dla dzidzi. Dziecko sobie pływa w brzuszku i nagle ktoś je wyciąga. Cc na gorąco dzieje się podczas trwającej akcji porodowej kiedy maluszek "już wie że coś sie dzieje", jest bardziej gotowy na przyjście na świat [emoji5] tak mi to tłumaczono.
Piłkę tak (ale na niej czułam się jeszcze gorzej), miałam też mate oraz często przynoszono mi gorący termofor który mega pomagał. Wogole nie bolał mnie brzuch, miałam tylko okropne bóle w krzyżu i ten termofor to zbawienie. Wanna była na sali ale nikt mi jej nie proponował hmm, w sumie nie wiem...
O masakra. Dobrze ze dobrze się skończyło [emoji8]
Ja też byłam cały poród podpięta pod ktg plus oksytocyna i trzy dawki antybiotyku ale normalnie mogłam chodzić tylko musiałam wozić że sobą te kroplówki [emoji6] co było mega nie wygodne. Nie wyobrażam sobie leżeć cały czas [emoji50]
Dasz radę 💪
Ja rodziłam w czerwcu 2020 i prawie do końca nie byłam pewna czy porody rodzinne będę wznowione. Na szczęście się udało czego i Tobie życzę 😘
Mam sporo koleżanek które wogole nie czuły nacięcia bo położna trafiła w skurcz. Ale po nacięciu już jest z górki także niema co się go bac. Czasem lepiej naciąć niż masz popękać.
Waga szacowana 3900. Już od połowy ciąży gin mi mówiła ze duże dziecko się szykuje. No z tego co ja wiem to chyba dopiero od 4,5 kg jest przesłanką do cesarki. 4 kg napewno nie ;)
Noo ja się bardzo cieszę ze maz był ze mna i widział ze poród to nie jest hop siup i gotowe 🙃
Wiesz co, mnie bolało...
Mam 162 cm wzrostu i wazę 50 kg. Rok temu urodziłam córkę 4060gl 58 cm, trzy dni po terminie. Porod był długi ale nie przez wagę dziecka a przez brak postępów w porodzie pomimo końskich dawek oksytocyny. Po 14,5h córeczka była ze mną. Zostałam nacięta ale szybko się zagoiło 🙃 Takze spokojnie...