Ja tez juz bylam na granicy wytrzymalosci, pod koniec ciazy mialam wszystkie mozliwe dolegliwosci, cukrzyca, cholestaza, gestoza, ważąc przed ciaza 50 kg, nosilam dwa wielkoludy, bylam juz wyczerpana, wszystko swedzialo i szczypalo a dzieci ruszaly sie coraz rzadziej, zreszta u dzieci wyszla...