Tak , jak rodziła to był ful, wszystkie sale pełne, zaczęli układać po drugiej stronie na ginekologii , ale wszystkie pacjentki przyjmowali, więc bez obaw.
Ja to ma takie szczęście,że jak rodzę to akurat jest wysyp, ale nie spotkałam się jeszcze z taką sytuacją ,zeby nie przyjęli pacjentki.