Dziewczyny, nie jest już źle. Przepłakałam sobotni wieczór i niedzielę. Święta były dla mnie bardzo smutne. Nikt mnie nie rozumiał, bo wiedział tylko mój przyszły mąż i moja mama.
Już jest dobrze. Pozbierałam się.
Najważniejsze, że jest szansa na posiadanie potomka i może trzeba tylko troszeczke...