reklama

Staranka od stycznia 2012.

Sihaya, to ja dziś rozpoczęłam oczyszczanie cytrynowe:) Sok z 5 cytryn dziś planuję wypić. Nie wiem czy dam radę przebrnąć przez wszystkie etapy bo założenie jest takie, że w 12 dni trzeba w sumie wypić sok z 200 cytryn :) No ale zobaczymy. Póki co na dziś przewidzianych jest 5 z czego ja już dwie pochłonęłam:) Smakuje mi to tylko nie wiem czy po 5 dniach nadal będzie :P

A ta ich cierpliwość to też podejrzana:) Ja bym tak nie wytrzymała:)
 
reklama
A ja to rozumiem, też mam postanowienie, że jeśli coś mi się będzie opóźniać to dopiero po tygodniu zrobię test, żeby się nie nakręcać nie potrzebnie. Zobaczymy czy mi się uda...haha
 
no własnie, Monia powinna byc na czerwono ! :) Monia ! zmieniaj kolor ;d

haha sihaya ja po świetach nawet nic nie zabierałam od rodziców, bo sie tak najedliśmy ze nam starczy chyba na dłuższy czad ;d

kurcze wyniki wieczorem a tu dopiero po 10, ale sie stresuje :(

niestety nie mogę zmienić na czerwono...
W piątek była ogromna radość moja i mojego A. a w sobotę wieczorem potworny ból głowy, brzucha i krwawienie. W ciągu kilku godzin popękały mi naczynka na całym ciele i pojawiły się żylaki na nogach (których nigdy nie miałam) aż tak bolesne, że nie byłam w stanie chodzić. W poniedzialek byla juz tylko jedna kreseczka.
Jest mi strasznie smutno.
Teraz czeka mnie wizyta u lekarza. Może mam problemy z progesteronem, może mam owulacje zbyt późno, a może coś innego bylo nie tak....
 
niestety nie mogę zmienić na czerwono...
W piątek była ogromna radość moja i mojego A. a w sobotę wieczorem potworny ból głowy, brzucha i krwawienie. W ciągu kilku godzin popękały mi naczynka na całym ciele i pojawiły się żylaki na nogach (których nigdy nie miałam) aż tak bolesne, że nie byłam w stanie chodzić. W poniedzialek byla juz tylko jedna kreseczka.
Jest mi strasznie smutno.
Teraz czeka mnie wizyta u lekarza. Może mam problemy z progesteronem, może mam owulacje zbyt późno, a może coś innego bylo nie tak....

ojej.... Monia strasznie mi przykro :((( <przytula> to musi okropnie bolec...
az sie popłakałam rety..
 
reklama
Dziewczyny, nie jest już źle. Przepłakałam sobotni wieczór i niedzielę. Święta były dla mnie bardzo smutne. Nikt mnie nie rozumiał, bo wiedział tylko mój przyszły mąż i moja mama.
Już jest dobrze. Pozbierałam się.
Najważniejsze, że jest szansa na posiadanie potomka i może trzeba tylko troszeczke pomoc naturze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry