Wczoraj spróbowałyśmy włożyć rękawiczki. Skończyło się na tym, że odechciało jej się spać, bo była zdziwiona, że ma coś na rękach. ;-)Pół godziny oglądała sobie ręce, a potem kolejne pół godziny starała jej się zrzucić. Udało się.
Opatulenie nie pomogło, był płacz i rzucanie głową.
Dziś...