Cześć dziewczyny, Co do snu, to czytam wasze wpisy i zazdroszczę tym, które nie muszą bujać/huśtać/ skakać na piłce/ wozić w wózku, żeby dziecko zasnęło. My prawie co wieczór mamy "walkę" o spanie ( a nie usypiamy na siłę, staramy się zachować wieczorną rutynę i usypiać dopiero, gdy daje znać...