witam kochane
Wpadlam na chwile zdac relacje z pola bitwy,my nadal chorzy,synek na antybiotyku a mnie,od 2 dni rozbiera,masakra ale by mi sie teraz jakas babcia przydala,niestety obie pracuja i nie moga przyjechac.:-(:wściekła/y::no:
Co do ilosci dzieciaczkow to tez jestem za wiecej niz jedno...