Mnie bardzo pomogła psycholożka w klinice, ktora powidziala zeby wyluzować, przestać się spinać, że, np. Dzisiaj foliku zapomnialam, że za malo wody wypilam, ze za mało zen jestem itd. I ze stres jest normalną cześcią życia wiec, nie wplywa na płodność. Po prostu brać życie jak idzie...
Ja bym...