Prawdą jest, że zaraz po urodzeniu nie ma szans na normalne funkcjonowanie w firmie, nawet na "pół gwizdka". I musi być osoba, która zajmie się bieżącymi sprawami.
Ja mam wspólniczkę, która dopilnuje spraw, a moja praca będzie w dużej części oddana osobie, która między innymi po to jest...