Wracając do tematu diety, to mój mąż dostał zalecenia suplementacji, diety, ćwiczeń przed in vitro, żeby jak najbardziej poprawić swoje nasienie. Nie było najgorsze, ale mogłoby być lepsze. Nie pił alkoholu, nawet stara się rzucić palenie. Bardzo się wczuł. A ja zaczęłam mini przygodę z pilatesem :D