Rany, emilka, ten mój też nieźle powalony na punkcie sprzatania i "porządeczku" :))) Wprawdzie, ja mu nigdy nie prasowałam ani nic z tych rzeczy, ale zdążyłam wyczuc co to za typek. W samochodzie cycuś glancuś, w mieszkaniu ręczniczki poukładane kolorystycznie, w biurku karteczki samoprzylepne...