martttika
Fanka BB :)
mój to niby był taki ogarnięty cżłowiek. parę lat za granicą, własna działalność, grzeczny w stosunku do innych, szanujący innych, a tu nagle zonk! W sumie to już po czasie wyszlo na jaw, że i w tamtym okresie nie był tym ideałem, za którego się podawał. Teraz właśnie mieszka z mamusią, bo gdzie on lepiej znajdzie :-) Mi to się śmiać z tego chce :-) Miał rok czasu, od dnia zrobienia przeze mnie testu, żeby sie ogarnąć. Skoro rok nic nie zmienił to nic na siłę. Wierzę, że jeszcze kiedyś poznam kogoś kto pokocha mnie i Filipka, a on stanie się dla mnie tylko mało istotnym wspomnieniem :-)

Więc skoro jest tak jak mówi, że kocha swojego synka, więc dla jego dobra niech zwinie tyłek z naszego życia na zawsze.
po pierwsze to nie byli przyjaciele bo przyjaciele są wierni i zawsze z tobą, poukładaj sobie w głowie wszystko bo chyba sama tak myślisz pewnie jak rodzice mówią, najlepszą metodą na doły jest optymizm, prozaiczne ale prawdziwe, popatrz na swojego synka czy on wygląda jak jakiś błąd????????? nowa praca i dzidziol będzie coraz starszy komunikatywnieszy niedługo zacznie biegać mówić i wystarczy jedno spojrzenie jego słowo i uśmiech - ma powalający - i będziesz miała tyle optymizmu i siły że sama zobczysz. I bardzo mi się podoba postawa o martwieniu się o własny tyłek rodzina niech swoje myśli ty swoje a ty rób wszystko żeby dla ciebie było jak najlepiej