Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Dziękuję Ci za ten wpis.
Powiem tak. Już zaczęłam z synem taka właśnie luźna rozmowę ale mam wrażenie jakby to dla niego nie miało zupełnie znaczenia. Zaczęłam między innymi od tego czy wie dlaczego on ma inne nazwisko niż ja czy tata i siostra. Starałam się jak najprościej wyjaśnić, myślałam że zasypie mnie pytaniami ale tak nie było, bo zapytał tylko właśnie o to czy tamten tata go kocha i czy tata (prawdziwy nie biol) go nigdy nie zostawi i nie wyjedzie daleko. Jak powiedziałam że nie ma takiej opcji to stwierdził ok i wrócił do swojej zabawy. Teraz nie wiem czy bardziej drążyć temat, czy szukać porady u psychologa żeby dowiedzieć się czy powiedziałam coś nie tak skoro synek nic więcej nie chciał wiedziec, czy muszę próbować...
To bardzo trudne pytanie. Ogółem przy adopcji mówi się od początku. U mnie w rodzinie doradzali, żeby nie ukrywać. Ale to jest zależne od „waszej” sytuacji i wieku dziecka. A czasem z różnych względów ludzie o tym nie mówią. Są na wątku „ kto po in vitro”dziewczyny które korzystają z adopcji komórki jajowej czy nasienia dawcy, wiec może podobna sytuacja do twojej, może podpowiedzą jak one planują sobie z tym poradzić.
O psychologu myślałam, szukałam, pewnie się umowie gdzieś.Ja bym chyba poszła najpierw do psychologa, żeby sprawdził czy dziecko jest gotowe na taką wiadomość i podpowiedział w jaki sposób to zrobić, żeby wiedzieć jak reagować na różne reakcje dziecka
Dawny przypadek w mojej rodzinie pokazuje, żeby nie zwlekać/ nie ukrywać przed dzieckiem takich informacji.
Jeśli twoje dziecko kocha twojego obecnego partnera i traktuje jak ojca oraz samo doświadcza od niego ojcowskiej miłości, to jest to jego PRAWDZIWY tata. Jeśli będziesz opowiadać o biologicznym ojcu, to mów zawsze "biologiczny", "drugi", "inny" lub po imieniu.
Jak zacząć taka rozmowę? Zakładam, że masz dobrą, otwartą relacje ze swoim dzieckiem, więc zrób to możliwie naturalnieWeź zdjęcia (jeśli posiadasz z tamtego okresu), opowiedz malcowi, że kiedyś zanim poznałaś jego tatę, to miałaś partnera, którego kochałaś i z tej miłości pozostał tobie on - twoje dziecko. Teraz macie swoją rodzinę, jesteście wy i wasze dzieci, ale jest taki Pan (lepiej podać imię), który przyczynił się do jego powstania. I że są czasem takie dzieci, jak on - twój syn (kojarzę z innych wątków, że masz synka, więc nie owijam
), który ma to szczęście, że ma dwóch ojców - tego biologicznego, który gdzieś tam żyje i tego prawdziwego, który go wychowuje
Pytania dziecka po zakończeniu opowiadania takiej historii mogą być różne, ale w tym wieku kilku lat, nie wynikają z goryczy i faktu ukrywania, ale zwykłej dziecięcej ciekawości. Np. czy jego inny tata go kocha? kilkulatkowi lepiej powiedzieć, że tak na pewno; dlaczego go nie odwiedza? czasem ludzie żyją daleko, mają inne życia, ale jeśli kiedyś jak dorośnie i będzie chciał to się z nim spotka. Odpowiadaj krótko, rzeczowo i spokojnie, to nie czas na wyszczególnianie zawiłych relacji. Podejdź bez spiny, niech twój syn wie, że nie jest to coś co go zaniepokoi, ot jakbyście rozmawiali o planach na wakacjeOjciec biologiczny to część życia twojego dziecka, nie powinien być tematem tabu, jaki by nie był. Ważne, że teraz ma ojca który go kocha i rodzinę, w której czuje się bezpieczny, kochany i akceptowany. Wtedy takie historie łatwiej przechodzą do porządku dziennego
Dasz radę, mądra kobita z Ciebie![]()
Czyli powiedziałaś już to, co trzebaDziękuję Ci za ten wpis.
Powiem tak. Już zaczęłam z synem taka właśnie luźna rozmowę ale mam wrażenie jakby to dla niego nie miało zupełnie znaczenia. Zaczęłam między innymi od tego czy wie dlaczego on ma inne nazwisko niż ja czy tata i siostra. Starałam się jak najprościej wyjaśnić, myślałam że zasypie mnie pytaniami ale tak nie było, bo zapytał tylko właśnie o to czy tamten tata go kocha i czy tata (prawdziwy nie biol) go nigdy nie zostawi i nie wyjedzie daleko. Jak powiedziałam że nie ma takiej opcji to stwierdził ok i wrócił do swojej zabawy. Teraz nie wiem czy bardziej drążyć temat, czy szukać porady u psychologa żeby dowiedzieć się czy powiedziałam coś nie tak skoro synek nic więcej nie chciał wiedziec, czy muszę próbować dalej z nim o tym rozmawiać itd...