My mamy kundelka. Ale trafił nam się bardzo trudny egzemplarz

Chcialam dać dom kundelków suki która oszczeniła się w jakimś warsztacie. Nie pomyślałam że może wyniknąć z tego tyle problemów. Nasz pies ma bardzo duże problemu z agresją lękową

Nie lubi ludzi..dzieci... Atakuje zawsze stopy...ogólnie nigdy nie wiadomo kiedy zaatakuje... Byliśmy u behawiorysty i stwierdziła że duże prawdopodobienstwo wysokiego kortyzolu i suki w ciąży. Ja też myślę że przez pierwsze kilka tygodni też ktoś mógł go źle potraktować

Ogólnie głównie dbamy o to żeby unikać sytuacji trudnych. Jak przychodzą goście musi być uwiązany i obowiązkowo kaganiec(wiosną wybudujemy na takie odwiedziny kojec, żeby było mu łatwiej)
Jest członkiem naszej rodziny, kochamy go, ale powiem szczerze, że zniecheciła mnie ta sytuacja do posiadania kiedyś kolejnego psa. Żeby to był jeszcze malutki kundelek to byłoby łatwiej z logistyką... A że to 20kg psiak to jakikolwiek wyjazd wiąże się z ogromną logostyką. Jedna z niewielu osób które on akceptuje to brat i bratowa męża. Oni go uwielbiają, więc jeśli jest możliwość to go zostawiamy z nimi.
Na szczęście w domu (od roku ma podórko wcześniej mieszkaliśmy w mieszkaniu)nie mamy z nim większych problemów(czasem nas owarczy jak coś mu się nie podoba, ale jakby nie patrzeć to sposób komunikacji psa)
Nigdy żadnego z nas nie zaatakował, dzieciaki nasze kocha...ale powiem wam, że mam wątpliwosci jak zareagowałby na nowego członka rodziny

Przed nami jeszcze pewnie wiele lat razem bo chłopak kończy w czerwcu dopiero 5lat
Nawet nie wiecie jak zazdroszczę ludziom którzy mają normalne, bezproblemowe psy



Bywa, że psychicznie męczy mnie ta sytuacja...i czuję się ukarana, mimo że chciałam dać dom małej nieszcześliwej biedzie...