• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

♥️♥️W lutym amor lata jak mucha, niech w nas bija dwa serducha♥️♥️

My mamy kundelka. Ale trafił nam się bardzo trudny egzemplarz😢
Chcialam dać dom kundelków suki która oszczeniła się w jakimś warsztacie. Nie pomyślałam że może wyniknąć z tego tyle problemów. Nasz pies ma bardzo duże problemu z agresją lękową😢 Nie lubi ludzi..dzieci... Atakuje zawsze stopy...ogólnie nigdy nie wiadomo kiedy zaatakuje... Byliśmy u behawiorysty i stwierdziła że duże prawdopodobienstwo wysokiego kortyzolu i suki w ciąży. Ja też myślę że przez pierwsze kilka tygodni też ktoś mógł go źle potraktować🤷‍♀️ Ogólnie głównie dbamy o to żeby unikać sytuacji trudnych. Jak przychodzą goście musi być uwiązany i obowiązkowo kaganiec(wiosną wybudujemy na takie odwiedziny kojec, żeby było mu łatwiej)
Jest członkiem naszej rodziny, kochamy go, ale powiem szczerze, że zniecheciła mnie ta sytuacja do posiadania kiedyś kolejnego psa. Żeby to był jeszcze malutki kundelek to byłoby łatwiej z logistyką... A że to 20kg psiak to jakikolwiek wyjazd wiąże się z ogromną logostyką. Jedna z niewielu osób które on akceptuje to brat i bratowa męża. Oni go uwielbiają, więc jeśli jest możliwość to go zostawiamy z nimi.

Na szczęście w domu (od roku ma podórko wcześniej mieszkaliśmy w mieszkaniu)nie mamy z nim większych problemów(czasem nas owarczy jak coś mu się nie podoba, ale jakby nie patrzeć to sposób komunikacji psa)
Nigdy żadnego z nas nie zaatakował, dzieciaki nasze kocha...ale powiem wam, że mam wątpliwosci jak zareagowałby na nowego członka rodziny😱
Przed nami jeszcze pewnie wiele lat razem bo chłopak kończy w czerwcu dopiero 5lat🤷‍♀️

Nawet nie wiecie jak zazdroszczę ludziom którzy mają normalne, bezproblemowe psy😭😭😭 Bywa, że psychicznie męczy mnie ta sytuacja...i czuję się ukarana, mimo że chciałam dać dom małej nieszcześliwej biedzie...
Robiliście jakieś badania? Z podaniem deksametazonu w kierunku zespołu Cushinga?
 
reklama
To u nas na pokładzie kotka i pies, oboje tricolorowi. 😊

Co do mojej sytuacji to chyba wszystko przekreślone, nie zaczęłam jeszcze krwawić ale podczas kąpieli wczoraj pojawił się raz spory skrzep z żywą krwią, oprócz tego incydentu krwi nie było tylko brązowe ślady na papierze przy podcieraniu. Ogarniam się i jadę na 7:00 do diagnostyki.
 
To u nas na pokładzie kotka i pies, oboje tricolorowi. 😊

Co do mojej sytuacji to chyba wszystko przekreślone, nie zaczęłam jeszcze krwawić ale podczas kąpieli wczoraj pojawił się raz spory skrzep z żywą krwią, oprócz tego incydentu krwi nie było tylko brązowe ślady na papierze przy podcieraniu. Ogarniam się i jadę na 7:00 do diagnostyki.
Skrzep to nie jest dobra informacja, ale poczekajmy do bety.. moze byc tez jakis krwiak..
 
Skrzep to nie jest dobra informacja, ale poczekajmy do bety.. moze byc tez jakis krwiak..
Też tak właśnie myślę, obawiam się, że zanim dostanę wynik to zaleje mnie krwią. Masakra. Ale mam taką wielką nadzieję gdzieś w głębi duszy, że może to jakaś nadżerka, albo coś w tym rodzaju. Jednocześnie nie chce się oszukiwać i myślę na chłodno.

Robię dziś progesteron i TSH tak dodatkowo.
 
Też tak właśnie myślę, obawiam się, że zanim dostanę wynik to zaleje mnie krwią. Masakra. Ale mam taką wielką nadzieję gdzieś w głębi duszy, że może to jakaś nadżerka, albo coś w tym rodzaju. Jednocześnie nie chce się oszukiwać i myślę na chłodno.

Robię dziś progesteron i TSH tak dodatkowo.
Poczekaj jeszcze, zobaczymy jakie beda wyniki.. oby to bylo cos niezalezne…
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry