Nie znam takiego podcastu… poszukam sobie. Ja im bardziej nie wychodzi to tym bardziej chcę… mam w głowie tak, że czas nas goni… ja w tym roku 37, maz 41. Nasza historia: starania od końca lata, jesieni 2018, w styczniu 2019 Biochem chociaż wtedy nie mialam aż takiej świadomości jak teraz… okres się spóźnił jakiś tydzień, sama nie byłam pewna czy widziałam te słabe kreski na testach czy nie, teraz jestem pewna że one tam były… zaszłam w donoszona zdrową ciążę w kwietniu 2019. Kolejny raz pomyśleliśmy o dziecku latem 2023 roku, ale ze względów zdrowotnych (nie ginekologicznych), które musialam ogarnąć przed odłożyliśmy starania. Wróciliśmy do tematu latem 2024 i w drugim cyklu zaszłam w ciążę niestety pozamaciczna (laparoskopię miałam i usuniętą część jajowodu) z nakazu pół roku przerwy i później udało się w piątym cyklu w lipcu 2025 (puste jajo) dwa miesiące pauzowania, później jakieś przeziębienia itp też odpuściliśmy i teraz znów teoretycznie się udało w 3 cyklu. Teoretycznie niestety… powoli brakuje sił… kolejna strata boli coraz bardziej a każdy miesiąc przypomina, że już powinnam rodzić kolejny raz…