Zastanawiałam się nad tym, ale chyba narazie dam sobie czas, przynajmniej te 3 miesiące po biochemie. Ufam jednak tej mojej lekarce, zjadła żeby na PCOSie i wierzę, że zna się na rzeczy i ma rację że w końcu to zaskoczy
Od września 2024
Ta Lametta którą łykam to taki lajcik, miałam nadzieje, ze dzisiaj przepisze mi jakas Bemfole lub inne zastrzyki, żeby podkręcić tą owulację. Niestety - stwierdziła, że skoro Lametta działa, to nie ma co faszerować się hormonami bez sensu, a ja już mówiłam, chce medycyny!!!
Ta cierpliwość jest najgorsza - liczyłam na to, że będę miała jakieś sztywne ramy czasowe, których będę miotła się trzymać a tu dupa