Tenni
Fanka BB :)
Ja w pierwszej okropnie reagowałam na mięso. Ciągle mi śmierdziało i nie mogłam go zrobić... Ale to było jakoś w połowie ciąży no i kupiłam z mężem 2 paczki mielonego. Otwieram jak byłam sama w domu, mówię jejku jaki smrod. Wrzuciłam do lodówki. Pojechałam do sklepu kupić 0.5kg mięsa mielonego. Wracam i mówię kurde te też jakieś nieświeże, śmierdzi szambem. Pojechałam do sklepu kupuje kolejne 2 paczki mięsa i mówię nie no te też... Zrobiłam wtedy po prostu mrożone frytki na obiad xd mąż wraca i mówi że przecież żadne mielone nie śmierdzi xd no i faktycznie tylko smród wyczuwałam ja xd i tak zostaliśmy z 2.5 kg mielonego xD
Zjeść mogłam ale robić nie.
W tej na razie wszystko git, nie mam tak.
Zjeść mogłam ale robić nie.
W tej na razie wszystko git, nie mam tak.