oj, dawno mnie tu nie bylo. Myslalam ze bede miala duzo do nadrabiania a tu widze, ze nie tylko ja nie zagladalam tutaj ostatnio.
My jestesmy w Polsce w odwiedzinach u babci i dziadka na wsi. Lukasz jest po prostu w siodmym niebie bo moze sobie biegac swobodnie po podworku. Od swinek, pieskow...