U nas też były takie histerie. Na szczęście już za nami. I to nie było wymuszanie,bo potrafił tak wrzeszczec bez powodu .na początku nic nie pomagało z czasem mocne tulenie. Teraz ma czasami tak,że nie da się dotknąć ale zostawiam go wtedy na łóżku czy podłodze i czekam aż mu minie złość. Sam...