• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Lipcowe mamy 2017

A ja mam taka refleksje ;p
Mignęło mi gdzieś na fejsie wpisy o dzieciach wrześniowych - tam matki się skarżyły, ze dzieci już 16 miesięcy i nie chodzą. I naprawdę multum opinii.
U nas większość szybko ruszyła, ale za to zmagamy się z ciągłymi chorobami.... :D widać dzieci z podobnych okresów maja podobne problemy [emoji23]
 
reklama
Dzięki, chyba wreszcie zadziałał. Dzis ma dużo więcej energii. Właśnie poszła na drzemke a wcześniej to już o 9 odplywala.
My też wychodzimy jeśli ma katar i lekki kaszel. Z gorączka siedzimy w domu, antybiotykiem tez ale zapraszamy znajomych - tak jak wyżej tych bez dzieci i nie w ciąży aby nie narażać :) Ogólnie to u nas katar odkad zaczęli grzać to jest ciągle - to już nasz przyjaciel ;) więc jak nic poważniejszego się nie dzieje to chodzi do żłobka. Inaczej byłabym na ciągłym zwolnieniu. My niestety nie możemy liczyć na dziadków jeśli chodzi o opiekę także staramy się wyposrodkowac stany przeziębieniowe i podchodzić do tego z głową. U nas to najczęściej zapalenie ucha i wirusowki żołądkowe także wtedy nie ma zmiłuj i trzeba siedzieć w chalupie.
 
U nas w sumie aż się dziwię, że L i K w tym sezonie tylko po 1 razie musieli brać antybiotyk ,na prawdę, zwłaszcza, że to 1 sezon przedszkola K. Może to i lepiej, że mają przeziębienia oboje teraz, a nie za rok gdy wrócę do pracy. Takich kaszelków i katarków to jest trochę, chociaż 2 tyg temu było małe, przy którym normalnie wychodziliśmy. A 2 tyg przed Świętami to takie duże przeziębienie naszej czwórki było. W sumie jak sobie tak pomyślę to i tak nie jest tak źle.

Ale spokojnie, w pon K wraca do przedszkola więc pewnie zaraz coś przywlecze:P Oby do czw dał radę, bo wtedy mają Dzień Dziadka i Babci. W ogóle uczymy się wierszyków i piosenek na ten dzień, mega bekę mamy z tego, chłopaki są przezabawni przy tym:)
 
reklama
My z katatem nie wychodzimy na dwor, ale mlody jak juz ma katar to taki, ktory przeszkadza mu oddychac. Podczas choroby nie spotykamy sie z ludzmi, chyba, ze ktos nas odwiedzi. Tesc, czy moi rodzice, ale zawsze pytam, czy sa zdrowi. Ogolnie rzadko wychodzimy bo ludzie sa jacy sa. Ostatnio zostalismy zaproszeni na impreze i moja bardzo bliska znajoma przyszla na nia z wirusowka. Wiadomo, ze doroslego raczej nie ruszy, ale dziecko juz tak. Dlatego ograniczam kontakty bo jestem zmeczona chorobami. Zapalenie pluc mial po tygodniu u moich rodzicow, gdzie moj brat byl chory. Przewaznie choruje po jakies wizycie. Kiedys tam zaorosila nas moja kuzynka. Wchodzimy, a jej corka juz na pierwszy rzut chora... Moze ja jestem dziwadlem, ale mnie to wnerwia. Oczywiscie po wizycie byl chory.

Na spacery wychodzimy, ale tez sprawdzam poziom smogu.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry