Ja Ci powiem, że miałam taką sytuację podobą na USG, ja byłam tak nastawiona na córcie, ze gdy lekarz mi oznajmił, że 100 % mężczyzna i nawet nie ma polemizacji, to głupio przyznać, ale troszkę smutno mi zrobiło, a nawet żal. Ale przy porodzie, eh... nie do opisania, tak jak pisałam wyżej, nie...