Boże jakiś taki lęk dostałam straszny, w ogóle nie mogę się dziś ogarnąć tylko uciekam...
mały się obudził rano, kazałam meżowi wstać do niego a sama udawałam ze spie, chcialo mi sie spac a ni moglam, maly strasznie jeczal nie wiadomo bylo czego chce, maz zaczal marudzic, to ucieklam do wanny...