A właśnie, co do bodziakow, to dla nas dużo wygodniejsze były te przez głowę, bo zakłada sz i jest, a nie zabawa z tymi zapinanymi na krzyż, gdzie trzeba było szukać jak to poprawnie zapiac o_O a dziecko też nie jest sztywne tylko ciągle się wierci, macha, więc nie bójcie się tak tych...