Hej dziewczyny melduje sie po chrzcinach, w kosciele zimno jak w psiarni, trzymał nas 1,15 h a sam chrzest na końcu był, a my kobietki w szpilkach zamarzalismy.Na sali ok 14 bylismy, obiadek, kawka , torcik, przystawki i alkohol, zabawilismu do 22,30 ale super było , goscie zadowoleni, my tez...