Hej dziewczyny a my po chrzcinach uroczystość piękna Marcysia wyglądała cudownie btła bardzo grzeczna i bardzo podobał jej się ksiądz. Niestety potem w restauracji dostała wysokiej gorączki i wylądowaliśmy u lekarza a potem w szpitalu na pobraniu krwi. Marcysia ma rumień nagły tz trzydniowa gorączka. Taka biedna była wczoraj tak że goście musieli zajmować się sobą sami tz niezawodna babcia ich obslugiwala bo mamy bardzo dużo przyjezdnych, sajgon w domu ze szok.
malutka w nocy też goraczkowala i teraz jeszcze cały czas śpi, a taką piękną pogodę mieliśmy.