Luska chyba ma na myśli poród na leżąco, na całkiem płasko, na leżance. Moja szwagierka tak rodziła i mówi, że to był koszmar. Nie masz jak się zaprzeć, ani czego złapać, żeby sobie pomóc. 'Normalnie' rodzi się na takim fotelu, jak do badan ginekologicznych (przynajmniej ja tak rodziłam)...