Mi się już dłuży. Odliczam do czwartku, ale już w środę mam się stawić do szpitala. Niby niedługo a jednak długo. Zaczęłam dziś skakać na piłce. Może coś się zadzieje wcześniej, ale raczej się nie zanosi. Jutro planujemy jeszcze randkę z mężem bo babcia zostanie z córką. No i w sumie ostatnia...