U mnie skończyło się na szczęście dobrze, bo z tych nerwów wyszłam przed szpital czułam Małą, wróciłam do domu, położyłam się to zaczęła szaleć. Oczywiście w między czasie zadzwoniłam do lekarza, no ale wiadome było że o takiej godzinie nie odbierze.... na drugi dzień miałam położna, zrobiła ktg...