Ja jestem po Cc i byłam bardzo zadowolona, wstałam kilka h po i mialam ciagle synka przy sobie, próbowałam rodzić sn i dla mnie to była masakra. Tętno dziecko zaczęło spadać, zaczęło mu się robić przedglowie, musieli robić szybko cesarke, rodzilamw każdej możliwej pozycji, aż się na koniec...