Dzisiaj jestem 6+0, obudziłam się w nocy i taaaak mi było niedobrze. Zaczęły się mdłości.... W głębi duszy cieszy mnie to, bo daje wiarę, że ciąża się rozwija, ale co umęczy to umęczy :/
Już mega nie mogę się doczekać wizyty, a to jeszcze kilka dni oczekiwań (09.01)