Współczuję. Ja wychodzę z założenia, że nie ma się co denerwować, wiem łatwo mówić, to moja pierwsza ciąża, nie miałam jeszcze żadnych tak przykrych doświadczeń, ale stres nigdy nie jest dobry, a jak chyba wszystkie wiemy, nie mamy wpływu jak potoczy się dana ciąża, więc chyba lepiej się cieszyć...