Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
WC i prysznic jest jeden na 4 sale, spędziłam dwa dni na porodówce i ani razu nie stałam w kolejce a więc jeden wystarcza w zupełności:) Sale są nowoczesne, jest składane łóżko, materac, worek sako, piłka, krzesło porodowe, drabinka, i umywalka. Poród rodzinny jak najbardziej, mąż był ze mną...
Ja synka dostałam od razu jak zostałam przewieziona na salę :) i położyli mi go na ręce :) i tak zostaliśmy razem na całą noc :)
Ja miałam cesarkę w piątek o 22 i w niedzielę po południu byłam już w domu :) ja w 5 dniu czułam się już całkiem dobrze, najgorsze jest kilka pierwszych dni, bo męczy...
Ja planowałam rodzić naturalnie i nikt mi lewatywy nie robił, z tego co wiem ona jest teraz na życzenie pacjentki robiona...
Sam zabieg cięcia cesarskiego mija tak szybko, że nawet nie zauważysz kiedy będziesz na sali tulić maleństwo. Moje cc trwało 35 min, szybko znieczulenie, podłączenie...
Na szczęście Mały jest grzeczny i można coś ze sobą zrobić między karmieniami :) jeśli chodzi o skurcze to pierwszego dnia miałam od 8 rano do 16.30 pierwszą kroplówkę i cały dzień bez efektownych skurczy, bo rozwarcie ani rusz, potem skurcze stały się rzadsze i łagodniejsze ale trwały całą noc...
Dziękuję :)
No nie będę ukrywać, że ta oksytocyna nas wymęczyła... :/ Bolesne skurcze co 1 minutę nie przynoszące postępu w porodzie ...
Samo CC jest tak szybko przeprowadzane, że wspominam je bardzo dobrze :) może dlatego, że zobaczyłam po paru minutach synusia dotknęłam policzkiem ... i nie...
Rzeczywiście u nas już wszystko co najgorsze za nami.... U mnie niestety indukcja była ciężka, dwa dni porodu, który w ostateczności i tak zakończył się cięciem cesarskim. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i już w drugiej dobie zostaliśmy wypuszczeni do domu :) Opieka super a więc...
U nas dalej nic ... :( i stąd moje pytanie, czy miał ktoś indukowany poród w Żeromskim? Jak to wygląda? Bo dostałam skierowanie na poniedziałek, będzie to już 11 dzień po terminie.
Dziś w Żeromskim powiedzieli mi, że jak nic się nie zmieni do następnego tygodnia to położą mnie w przyszłym tygodniu na patologii i zrobią test oksytocynowy... póki co mam przyjść na kolejne KTG w czwartek a do swojego lekarza idę w piątek to zobaczymy co wymyślą :) to czekanie, i pytania...
A u nas dalej nic :) czas leci a dzidzia wciąż w brzuszku.... będąc na KTG słyszałam jak jedna Pani opowiadała, że synowa bądź córka była bardzo zadowolona z opieki na Żeromskiego :)
Nie wiecie czy w Żeromskim po porodzie leży się już na tych nowych salach? Wiem, że do niedawna na wyremontowanej części leżały tylko dziewczyny po cesarkach...
Ja chodzę od 37 tygodnia raz w tygodniu, nie trzeba mieć skierowania, dzwonisz do szpitala i pytasz kiedy mają wolny termin, w Żeromskim trochę czekałam na pierwsze badanie a potem już sami zapisują co tydzień. Może warto gdzieś zadzwonić i pójść na własną rękę. W Siemiradzkim na pewno są...
Można tam zadzwonić 30-60 min wcześniej i zapytać czy jest taka szansa w danej chwili, jak mają duży ruch w porodach :D to nie ma takiej możliwości. Ja ostatnio podeszłam po badaniu KTG, ale się nie udało, ponieważ mieli akurat cesarkę.
W 37 tygodniu byłam po raz pierwszy (tylko w innym szpitalu), teraz w 38 tygodniu byłam drugi raz, lekarz sprawdził zapis i stwierdził, że do porodu to mi jeszcze daleko i kazał przyjść znów za tydzień. Panie z poradni zapisały mnie na kolejną wizytę :)
Byłam dziś na KTG, podobno przenoszą się do nowych sal :D niestety nie udało mi się zobaczyć porodówki ani oddziału bo był spory ruch, cesarskie cięcie i tak wyszło :)